niedziela, 19 lipca 2015
BLINNY ---> BLAISE I GINNY
W pokoju siedziała dziewczyna.
Miała długie,rude włosy. Były one jej przekleństwem,większość Slizgonów wołało na nią Marchewa. Nurtowało ją też to że
nie miała przyjaciół ani chłopaka. Biegnąc postanowiła umrzeć. Po co miała żyć. Ginny długo o tym myślała. Co zrobić aby odejść z tego świata. W końcu wymyśliła. Wyszła i zaczeła biec do łazienki Jęczącej Marty. Nie zastała jej tam. "I dobrze że jej nie ma"-pomyślała. Nikt jej teraz nie powstrzyma. Napisała list pożegnalny i łyknęła tabletki, które zabrała pani Pomfrey.
Ucieszyła się za chwilę nie będzie miała już żadnych problemów.
Nagle zaczęło jej się robić ciemno przed oczami i z hukiem upadła na ziemię.
Obok łazienki akurat ktoś przechodził i usłyszał odgłos upadku. Wbiegł do łazienki i zobaczył Ginny leżącą na podłodze. Podbiegł do niej i sprawdził czy żyje. Żyła. Zaczął szukać pmocy.
Przy łazience zobaczył jakąś Krukonkę i poprosił aby poszła do szkrzydła szpitalnego. Kiedy poszła od wszedł do łazienki, Patrzył na nią przez kilka minut aż przyszła pani Pomfrey. Poprosiła aby pomógł jej zanieść Ginny do szpitala. Jak dotarli lekarka próbowała jej przywrócić oddech. Udało się. Dziewczyna przebudziła się a on bardzo chciał ją zobaczyć. Miał na to tylko 10 minut. Kiedy wszedł Ginny otworzyła oczy.
- Blaise, co ty tu robisz? Gdzie ja wogóle jestem?- zapytała
- Jesteś w szkrzydle szpitalnym. Przyszłem zobaczyć jak się czujesz.
Ginny rozejrzała się. I spojrzała się znów na Ślizgona.
-Pamiętam tylko rozbite lustro, które było w łazience..Nie rozumiem.
Blaise spojrzał na nią z uśmiechem.
- Otóż próbowałaś się zabić. Kiedy upadałas na ziemię usłyszałemm huk i wszedłem do łazienki. Jak cię zobaczyłem, zacząłem szukać pomocy.-rzekł cłopak
- Uratowałeś mnie..Dlaczego?
- Bo Cię kocham. Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia.- spojrzał na jej zdziwioną twarz- Proszę zrozum to.
-Rozumiem-powiedziała wciąż zaskoczona Ginny
- Zostaniesz moją dziewczyną?-zapytał
-TAK- wykrzyknęła Ginny
Blaise podszedł do niej i ją pocałował. Całowall się aż do przyjścia pani Pomfrey.
Ginny zrozumiała że miłość jest silniejsza i przyjemniejsza od śmierci.
Podobało Wam się? :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ooo,to było urocze ♥ czekam na więcej ^^ czy mogłabym poprosić o miniaturke Dramione ?
OdpowiedzUsuńDziękuje :*
UsuńJasne :) Postaram sie jak najszybciej ją napisać ;)
już jest dla Ciebie miniaturka :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMogłabym prosić miniaurkę z Harmione?
OdpowiedzUsuńMogłabym prosić miniaurkę z Harmione?
OdpowiedzUsuńoczywiście :)
Usuń